ManFridayDiving

Nad jezioro!

Co roku w okolicach późnej wiosny stajemy przed dylematem – gdzie pojechać na wakacje? Możliwości jest sporo. Co jednak, jeśli nad morzem byliśmy już wiele razy, a góry znamy wzdłuż i wszerz? Być może pora spróbować czegoś nowego. Czy lubisz przyrodę? Nie boisz się wody? Chciałbyś na pewien czas oderwać się od cywilizacji? Jeśli na wszystkie te pytania odpowiedziałeś „tak”, to oznacza, że ciekawym pomysłem na wakacje może być dla Ciebie wypad na Pojezierze Mazurskie. Dla kogo jest to dobra możliwość? Właściwie dla wszystkich – samotników, par, rodzin z dziećmi (choć raczej trochę już podrośniętymi). Kraina Polskich Jezior oferuje masę atrakcji właściwie dla każdego. Spokojna głowa rodziny (lub chcący odpocząć od ludzi samotnik) może się tam zrelaksować, spokojnie łowiąc ryby. Panie na pewno skusi wizja plaż i wielogodzinnego opalania. A dzieci z chęcią popluskają się w wodzie i pobiegają po lesie. W tej części Polski znajdą się również atrakcje turystyczne, z którymi, gdy już znudzą nam się typowo wodne atrakcje, warto się zapoznać. Ponadto mamy dobrą wiadomość również dla melomanów – na Mazurach letnią porą odbywa się kilka popularnych festiwali muzycznych. Nawet jeśli nie do końca nas one przekonują – warto pójść i zobaczyć. Co jednak z kwestiami organizacyjnymi? Jaki wybrać nocleg? Dobrym pomysłem jest przede wszystkim kemping – czyli ulokowanie się w namiocie bądź przyczepie. Pozwoli nam to być bliżej natury i w pełni korzystać z oferowanych nam przez Krainę Polskich Jezior atrakcji. Namiot możemy przecież rozstawić właściwie nad samym brzegiem jeziora, co pozwoli nam nawet nocą słuchać szumu fal. Osoby nieprzekonane do tego rozwiązania (na przykład ze względu na towarzyszące im małe dzieci) mogą oczywiście wynająć kwaterę. Wtedy jednak zaryzykują, że ominie je całkiem sporo. Ale co właściwie można robić nad jeziorami? Mnóstwo rzeczy. Główną atrakcją są przede wszystkim sporty wodne – rowery, kajaki, łódki. Nie ma chyba osoby, która by za nimi nie przepadała. A gdy postanowimy zrobić sobie przerwę od tego typu rozrywki, możemy na przykład pójść na długi rodzinny (lub romantyczny – z naszą drugą połówką) spacer połączony ze zbieraniem grzybów. A wieczorem usiąść wspólnie przy ognisku, piekąc kiełbaski i śpiewając sentymentalne (lub biesiadne) piosenki. Tak naprawdę nieważne co będziemy robić – prawdę mówiąc na Mazury nie jedzie się w poszukiwaniu wyszukanych rozrywek – najważniejsze jest, że będziemy razem, blisko siebie, a za to z dala od codziennych kłopotów.

Opublikowany przez Administrator w dniu 2015-06-10 13:52:20